Posty oznaczone jako ‘Dziwny jest ten świat’

h1

[Archiwum] Odkrywam Prawdę o sobie

21 luty 2009

Znajdując się w stanie permanentnego moralnego niepokoju i zagubienia, postanowiłem zasięgnąć rady gwiazd. Wczytałem się w pradawną wiedzę Horoskopu i poznałem swoją prawdziwą naturę Skorpiona.

Tajemniczy, mistyczny, pełen zmiennych emocji i pasji… Mam mnóstwo energii i pomysłów, jestem ambitny i dobry ze mnie przywódca. Poczułem, jak rozpiera mnie euforia. Jaki ja jestem wspaniały! Niestety, mam też swoją mroczną stronę: jadowity i agresywny, podstępny i pokrętny, zazdrosny i chciwy. Mówiąc prościej: zimny, fałszywy skur… Niedobrze, ale czytajmy dalej… Okazuje się, że jestem seksbombą!

Read the rest of this entry ?

h1

[Archiwum] Owoc niekoniecznie zakazany

14 luty 2009

Uprzedzam, że dzieci poniżej 18 roku życia nie powinny czytać tego tekstu. Zresztą to jest tak obleśny felieton, że pełnoletni też powinni trzymać się od niego z daleka.

Read the rest of this entry ?

h1

[Archiwum] Czystość przedmałżeńska

27 luty 2008

Czystość wody i powietrza to wartość dla ekologów. Czyste złoto, czysty zysk to przedmiot marzeń dla złotników i biznesmenów. Tymczasem czysta dziewczyna, czysty chłopak – to dla większości terminy wstydliwe i przestarzałe. W ostatnich latach temat ten jest bardzo popularny i niestety niekiedy nawet dla wielu powodem do drwin.

W Polsce i (nie tylko) panuje moda na nieczystość, lansowaną pod hasłami tolerancji i wolności. Wielu ludzi twierdzi właśnie, że są wolni, ponieważ oglądają pornografię, zaliczają dziewczyny (lub chłopaków) jedna po drugiej i całują się z kim popadnie. Myślą, że „żyją na całego”, zajmując się (troche nieświadomie) patologią wszelkiego rodzaju tzn. zboczeniami, pornografią, upijają się, ćpają … albo wszystko na raz. To takich poglądów na dzisiejszy świat, nakłaniają nas współczesne środki masowego przekazu m.in. telewizja, w której jak włączy się dowolny program po godzinie 20:00, można mieć 85% pewności, że zobaczy się różnego rodzaju sceny łóżkowe, a im dalej w noc, tym z coraz większą częstotliwością występują osobnicy miotani pożądliwościami jak owe bawoły. Tych „czystych” interesują inne relacje z dziewczynami, Oni chcą podziwiać ich piękno wewnętrzne, ich ciepło, delikatność, wrażliwość, łagodność i troskliwość.

Read the rest of this entry ?

h1

[Archiwum] Bąbelki z butelki

7 grudzień 2007

19 grudzień, ostatni dzień przed świętami. 7 wtajemniczonych urządza zamkniętą imprezę. Trochę piwa, trochę wódki , głośna muzyka. I właśnie ta muzyka zwabiła Pana Dyrektora…

Alkohol główna używka dzisiejszej młodzież. Papierosy są już zbyt małym „szpanem”, a po „trawkę”, na szczęście, nie każdy ma odwagę sięgnąć. To nie pierwszy wyskok tego typu w Naszej szkole, ale po zeszłorocznej „wyskokowej” dyskotece, nikt nie spodziewał się picia w budynku szkolnym. A jednak…. „Kumpel wpadł na głupi pomysł.” Tak opisuje początek całego zdarzenia jeden z jego uczestników. Dzisiaj po tym wybryku zostało im doświadczenie niezbyt szczęśliwych świąt spędzonych w atmosferze zakazów, nakazów i „pogadanek” rodziców, strachu spowodowanego możliwością wydalenia ze szkoły, widmo godzin, które będą musieli spędzić na robotach społecznych i zawieszenia w prawach uczniowskich. Całość określana jako : „straszna męczarnia psychiczna” i „dość ostra kara”. Jednak czy będzie ona wystarczająca? Czy odstraszy innych? Patrząc na to z jakimi opiniami spotykają się sami „wpadkowicze” można by stwierdzić, że tak. „25% osób, które spotykam mówi, że jesteśmy debilami i powinniśmy wylecieć ze szkoły. Drugie 25% pyta się dlaczego nie poszliśmy gdzieś indziej pić. A pozostałe 50% wpada w śmiech widząc nas na korytarzu szkolnym.”

Read the rest of this entry ?

h1

Nasi Czytelnicy to też poeci!

19 lipiec 2007

Dziś Gazeta Wyborcza ujawniła talent poetycki o. Tadeusza Rydzyka. Opublikowane w ubiegłym tygodniu nagrania z jego wykładów układają się w zgrabne wersy postmodernistycznej liryki.
Odkrycie to zainspirowało nas do ujawnienia wierszy, które stworzyliście Wy! Tak, Wy! Oto trzy utwory powstałe ze słów kluczowych, dzięki którym wyszukiwarka ‘Google’ skierowała internautów na naszą stronę w ostatnich dniach .

Deszcz

co robić kiedy pada deszcz
wycinanki domowe 
jelonek bambi, rysunek
rodzinne zakupy w supermarkecie

(słowa kluczowe z 2007-07-13)

Read the rest of this entry ?

h1

Wróg przebrany za kobietę

26 czerwiec 2007

To jest protest inspirowany przez osoby, które bronią wszystkiego tego, co w Polsce było złe od 1989 roku – powiedział premier Kaczyński. To na wypadek gdyby komuś wydawało się, że pielęgniarki strajkują przed Kancelarią Prezesa RM, bo chcą wyższych zarobków.

Read the rest of this entry ?

h1

ANTYhoroskop

13 maj 2007

Baran jak sama nazwa wskazuje, żeby zdobyć minimalne osiągnięcia w sferze nauki, potrzebne jest wielkie samozaparcie z twojej strony, lub super układy z belframi. Nie przejmuj się tym, że nie potrafisz zapamiętać swojego planu lekcji, z resztą nauka to nie wszystko… nie trzeba być mądrym, żeby znaleźć amatora…a może potwora?

Byk: nie daj się zwieść pozorom. Zamiast wypłakiwać żale w ramię koleżanki, lepiej przyjmij do wiadomości, że „dobry facet, to martwy facet”, a szukanie tego jedynego na nic się nie zda. Opracuj lepiej jakąś taktykę i zamiast flirtować z obiektem uczuć potraktuj go paralizatorem, to zdecydowanie poprawi ci samopoczucie…

Read the rest of this entry ?

h1

Prawdziwa moja miłość nazywa się Ajrisz

12 maj 2007

Mam 18 lat, zainteresowania, ambicje, marzenia i chęć znalezienia pracy w kraju. Ech, ta młodzieńcza naiwność!

Read the rest of this entry ?

h1

[Archiwum] Dworcomania

5 kwiecień 2007

Godzina szósta. Dworzec główny w Katowicach, a samo miasto we mgle. Ciarki na plecach, ekipa się trzęsie – wszyscy narzekają “że zimno”. Hala budynku prawie pusta, gdyby nie śpiący bezdomni na karimatach, kocach i Bóg wie czym jeszcze; miejscowa menelnia budząca się do życia w połączeniu z konsumującymi drożdżówki kasjerkami i… Ekwadorczykiem, który wśród pustych, dworcowych zaułków szuka pomocnego poligloty.

Read the rest of this entry ?

h1

[Archiwum] 100 lat Harleya

18 marzec 2007

W tym roku upływa stulecie produkcji Harleyów. Jest to najstarszy, seryjnie produkowany motocykl świata. Co takiego ma w sobie ta marka, że ludzie poświęcają jej całe swe oszczędności, cały wolny czas, a czasami nawet zdrowie?

Read the rest of this entry ?

h1

Wielki świat ma zapach hamburgerów

17 marzec 2007

Powszechnie uważa się, że dziennikarz powinien odpowiadać na zapotrzebowanie czytelników. Dlatego też, jako że chcę pisać o czymś, co może zostać przeczytane, a nie z góry skazane na ominięcie przez wybrednego czytelnika „Osy”, postanowiłam zrobić sondę. Nie, nie uliczną, bo pada i zimno jest, a wtedy ludzie są podobno negatywnie nastawieni do przejawiania jakichkolwiek oznak tego, że żyją w społeczeństwie, a nie na bezludnej wyspie. Zdecydowałam się przeprowadzić badania przy pomocy czegoś, co potocznie zwie się komunikatorem, a ja to nazywam gadem.

Tak więc wrzuciłam w sieć swój problem, który zwie się „brakiem weny” i (o dziwo!) odezwały się głosy, a raczej okienka, że oni chcą to i tamto, a można jeszcze o tym i że o to, to będzie wprost genialne i idealne. Mnie najbardziej zaintrygował temat „kultura w Magdonaldzie” (przepraszam za spolszczenie, ale wrogiem amerykanizacji jestem, więc tak pisać będę i koniec). Nie, nie bójcie się, nie będę opisywać osobistych refleksji na temat widoku jedzącego palcami człowieka, który za talerz ma kawałek papieru, a za szklankę pudełko z rurką w środku. Chociaż pewnie taki rodzaj „kultury” miał na myśli autor tematu, ale o tym nie i jeszcze raz nie, gdyż turpizmu nie lubię jeszcze bardziej niż półproduktów zza oceanu. Może się to wydać infantylne, ale tenże Magdonald ma sporo wspólnego z kulturą, ale masową. Przyszedł sobie od naszych bardziej rozwiniętych amerykańskich braci i od początku wywołał sensację, gdyż można tam było skosztować” (dosłownie i w przenośni) innego życia, a więc niepolskiego.

Read the rest of this entry ?

h1

[Archiwum] Zagubiona w supermarkecie

17 marzec 2007

Od dłuższego czasu obserwuję po cichu zjawisko zwane super-, jak kto woli, hipermarketami. I…

Intryguje mnie fakt, iż owe duże sklepy stały się nie tylko obiektami żądzy konsumenta, ale także służą istotom ludzkim jako „fenomenalne” miejsce do spotkań towarzyskich, spacerków rodzinnych.

Bywalców marketów zwykłam dzielić na kilka grup (w końcu sklep nie służy tylko do robienia przymusowych zakupów).Grupa z numerem jeden jest zjawiskiem obejmującym istoty stanowcze; wchodzą do świątyni konsumpcji, zaliczają szybkie zakupy, po czym wychodzą. Populacja zaliczająca się do tej grupy wchodzi do sklepu z wyraźną potrzebą typu „przygotować obiad” albo „kupić szampon”, a także z równie palącą potrzebą szybkiego opuszczenia świątyni.

Read the rest of this entry ?