Znajdując się w stanie permanentnego moralnego niepokoju i zagubienia, postanowiłem zasięgnąć rady gwiazd. Wczytałem się w pradawną wiedzę Horoskopu i poznałem swoją prawdziwą naturę Skorpiona.
Tajemniczy, mistyczny, pełen zmiennych emocji i pasji… Mam mnóstwo energii i pomysłów, jestem ambitny i dobry ze mnie przywódca. Poczułem, jak rozpiera mnie euforia. Jaki ja jestem wspaniały! Niestety, mam też swoją mroczną stronę: jadowity i agresywny, podstępny i pokrętny, zazdrosny i chciwy. Mówiąc prościej: zimny, fałszywy skur… Niedobrze, ale czytajmy dalej… Okazuje się, że jestem seksbombą!


