h1

[Archiwum] Bąbelki z butelki

7 grudzień 2007

19 grudzień, ostatni dzień przed świętami. 7 wtajemniczonych urządza zamkniętą imprezę. Trochę piwa, trochę wódki , głośna muzyka. I właśnie ta muzyka zwabiła Pana Dyrektora…

Alkohol główna używka dzisiejszej młodzież. Papierosy są już zbyt małym „szpanem”, a po „trawkę”, na szczęście, nie każdy ma odwagę sięgnąć. To nie pierwszy wyskok tego typu w Naszej szkole, ale po zeszłorocznej „wyskokowej” dyskotece, nikt nie spodziewał się picia w budynku szkolnym. A jednak…. „Kumpel wpadł na głupi pomysł.” Tak opisuje początek całego zdarzenia jeden z jego uczestników. Dzisiaj po tym wybryku zostało im doświadczenie niezbyt szczęśliwych świąt spędzonych w atmosferze zakazów, nakazów i „pogadanek” rodziców, strachu spowodowanego możliwością wydalenia ze szkoły, widmo godzin, które będą musieli spędzić na robotach społecznych i zawieszenia w prawach uczniowskich. Całość określana jako : „straszna męczarnia psychiczna” i „dość ostra kara”. Jednak czy będzie ona wystarczająca? Czy odstraszy innych? Patrząc na to z jakimi opiniami spotykają się sami „wpadkowicze” można by stwierdzić, że tak. „25% osób, które spotykam mówi, że jesteśmy debilami i powinniśmy wylecieć ze szkoły. Drugie 25% pyta się dlaczego nie poszliśmy gdzieś indziej pić. A pozostałe 50% wpada w śmiech widząc nas na korytarzu szkolnym.”

Niepokojące jest jednak to, że większość skupia się na fakcie picia w szkole, a nie na piciu. Dlaczego to, ze dali się złapać jest czymś gorszym niż samo picie? Dlatego, że cenimy cwaniactwo, czy dlatego, że alkohol stał się czyś normalnym i jedynym problemem jest ukrycie tego przed dorosłymi? Jeśli zdobędziemy i poznamy wszystko w tak młodym wieku to co będziemy robić na starość? Za 10 lat będziemy znudzonymi codziennością ludźmi, będziemy sięgać, lub już sięgamy po „używki”, które będą nas bardziej pobudzać, bo sam alkohol nie będzie już starczał. Od takich wpadek zaczynają alkoholicy, z których większość śmieje się kiedy brudni, idą chwiejnym krokiem ulicą i wygłaszają odkrywcze tezy „ziemia jest okrągła”.

A ile Nas od nich dzieli? Życie w szkole nie jest sielanką, ale to co Nas po niej czeka, tak zwane „dorosłe życie” nie obfituje, jak to niektórzy sądzą w wolność, pieniądze i dobrodziejstwa. Co za tym idzie takie „głupstwo” jakie miało miejsce, w przyszłości może pozbawić takich pyszałków nie tylko jakiś tam praw ucznia, czy zmusić do prac społecznych, ale może mieć boleśniejsze konsekwencje. W tedy zdanie: „tego już się nie da cofnąć” może oznaczać niemożność przywrócenia czyjegoś istnienia, lub zmarnowanego przy butelce własnego życia.

Ad Notam

Skomentuj